Czy wiesz, co w roślinnej spiżarni piszczy?
Przegląd wegańskich produktów, które zawsze warto mieć pod ręką.
Przegląd wegańskich produktów, które zawsze warto mieć pod ręką.
Jeśli w 2021 roku ktoś jeszcze myśli, że dieta roślinna to tylko „sałata”, to zdecydowanie przegapił „kilka” wegańskich nowinek.
Jeszcze nigdy jedzenie bezmięsnie i bezmlecznie nie było tak proste, a zarazem różnorodne i pyszne! Rynek produktów roślinnych rośnie dynamicznie, a w sklepach pojawia się coraz więcej wegańskich alternatyw. Smakują coraz lepiej i coraz bardziej przypominają swoich nieroślinnych protoplastów. Według raportu Venture Inc. w zamiennikach mięsa to właśnie podobny lub lepszy smak i benefity zdrowotne są główną motywacją do zakupu roślinnych alternatyw. Więcej na ten temat możecie przeczytać tutaj.
Nie trzeba natomiast sięgać po gotowe produkty, aby jeść pysznie, roślinnie i bez wyrzeczeń dla kubków smakowych. Wystarczy uzupełnić domową spiżarnię w kilka produktów, które pozwolą na wyczarowanie kulinarnych cudów.
W poniższym, subiektywnym zestawieniu przedstawiamy nasze ulubione produkty i dodatki, które warto mieć w kuchennych szafkach. Znajdziecie w nim zarówno przyprawy, jak i produkty, które są świetnymi zamiennikami w wegańskich daniach. To oczywiście czubek góry lodowej, bo niezwykłych składników w kuchni roślinnej jest mnóstwo. Dzięki nim można bawić się smakiem, teksturą i odkrywać potrawy, o których weganom, wegetarianom, fleksitarianom oraz wszystkożercom nawet się nie śniło :)
To zupełnie coś innego niż drożdże znane z domowych wypieków. Drożdże nieaktywne nie sprawią, że urośnie nam ciasto, natomiast dodadzą mnóstwo smaku do różnorodnych potraw. Mają wyjątkowy orzechowo-serowy aromat, który trudno odnaleźć w innych przyprawach.
Najczęściej wykorzystuje się je do przygotowania roślinnych substytutów sera, na przykład wegańskiej fety z tofu, słonecznikowego twarożku i oczywiście roślinnego parmezanu. Są doskonałym dodatkiem do beznabiałowych wersji risotto, sosu Alfredo czy beszamelu. Znaleźć je można również w roślinnym majonezie, kiełbaskach, pasztetach… wymieniać można bez końca, bo uszlachetniają prawie każde wegańskie danie.
P.S. Nazywane są też drożdżami odżywczymi — być może dlatego, że są źródłem witamin z grupy B. Często wzbogacane są również witaminą B12, którą warto suplementować przy diecie wegańskiej.
Do czego: alternatywa serów, na przykład parmezanu, wegański majonez, risotto.
Na blogu w: Fasolowy dip z koperkiem, czosnkiem i cytryną.
Ulubiony i bezkonkurencyjny orzech! Jest neutralny w smaku i po odpowiednim przygotowaniu ma niezwykle kremową konsystencję. To dlatego jest bazą roślinnych kremów, twarożków i wszelkich wariacji na temat sera.
Nerkowce wystarczy namoczyć przez noc w zimnej wodzie, odcedzić, zmiksować z odrobiną wody i doprawić do smaku. W wersji z cytryną, drożdżami nieaktywnymi i solą są podstawą śniadaniowych smarowideł, a z dodatkiem cukru oraz oleju kokosowego — podstawą roślinnych serników.
Z nerkowców śmiało można przygotować wszystkie wegańskie odpowiedniki nabiału, a w kryzysowych momentach są podstawą ekspresowych, śniadaniowych past i dipów.
Do czego: roślinne serniki, dipy, pasty i wegańskie sery.
Na blogu w: Pomarańczowy nerkownik bez pieczenia.
Kolejny „must have” w roślinnej kuchni! Wyjątkowa przyprawa o głębokim, dymnym aromacie, dzięki której dania uzyskują specyficzny wędzony smak. Doskonale pasuje do pomidorów, fasoli, bakłażanów i ziemniaków, ale nie tylko.
Jest niezastąpionym dodatkiem do bezmięsnych wariacji na temat mięsnych dań, na przykład bekonu, pasztetów, kotletów i gulaszów. To również idealna przyprawa do warzyw z grilla, roślinnego sosu bolońskiego czy smalczyku z fasoli.
Wędzony aromat papryki staje się jeszcze bardziej intensywny po podgrzaniu, na przykład na oliwie. Jeśli szykujecie zupę lub sos, warto dodać paprykę już na etapie smażenia warzyw — będzie bardziej wyczuwalna.
Do czego: wegańskie wędliny i alternatywy mięsa, sosy pomidorowe, gulasze.
Na blogu w: Sałatka z soczewicą, komosą i marchewką.
Niezastąpiony zamiennik miodu — słodki, delikatnie karmelowy, o pięknym ciemno-bursztynowym kolorze. Powstaje z filtrowanego i zredukowanego soku z agawy, a produkowany jest najczęściej w Meksyku.
To ekspresowa polewa do naleśników, owsianek i musli. To także wygodny zamiennik cukru w mrożonej herbacie — zdecydowanie szybciej się rozpuszcza. Jest też tańszą alternatywą syropu klonowego, który w naszej spiżarni jest raczej rarytasem niż stałym bywalcem.
Dzięki dodaniu odrobiny cynamonu lub wanilii do syropu z agawy otrzymamy pyszne słodziwo do kawy, ciast i deserów.
Do czego: owsianki, naleśniki, ciasta i desery.
Na blogu w: Złota owsianka z kurkumą i kandyzowanymi owocami.
Bez tego składnika nie ma mowy o wegańskiej kuchni! Sól Kala Namak ma specyficzny smak i aromat przypominający jajko, a zawdzięcza go związkom siarki. To ten składnik odpowiada za zapach zgniłych jaj lub zepsutego mleka — brzmi to mało apetycznie, ale w soli występuje w zdecydowanie mniejszych ilościach, dzięki czemu otrzymujemy zapach i smak jajka.
Nie obejdzie się bez niej roślinny majonez z aquafabą ani klasyczna tofucznica. Szczypta czarnej soli podkreśli też smak wegańskich biszkoptów, sałatki jarzynowej oraz ziemniaczanej, pasty bezjajecznej, sosu holenderskiego i wielu innych dań, w których oryginale występuje jajko.
Do czego: alternatywa jajek i majonezu, tofucznica, wegański biszkopt.
Na blogu w: Przełomowa pasta bezjajeczna z czarnuszką.
To jeden z niewielu roślinnych tłuszczów, który przyjmuje stałą formę w temperaturze pokojowej, dokładnie poniżej 25 stopni Celsjusza. Dzięki tej właściwości świetnie zastępuje masło w roślinnych przepisach.
Olej kokosowy sprawi, że wegański sernik będzie miał kremową konsystencję, a także uda się łatwo zagnieść kruche ciasto bez użycia zwierzęcego tłuszczu. Można dodawać go do past i kremów, które podajemy na zimno — nie będą się rozpływać.
Co ważne: kokosowy olej rafinowany będzie bezwonny i neutralny, a nierafinowany będzie miał zdecydowany zapach kokosa, przez co jest mniej uniwersalny w zastosowaniu. Olej kokosowy charakteryzuje się dużą zawartością nasyconych kwasów tłuszczowych, dlatego nie należy przesadzać z jego ilością w codziennej diecie.
Do czego: roślinne kruche ciasto, kremy, pasty, wegańskie serniki.
Na blogu w: Najlepsze wegańskie „Chocolate Chip Cookies”.
Od kilku lat stała pozycja w domowej spiżarni. Podbił nasze serca i brzuchy dzięki temu, że w kilka minut można z niego przygotować pożywny, wysokobiałkowy posiłek. Wystarczy zalać go odrobiną gorącego bulionu i mamy już bazę lub dodatek do ulubionych roślinnych dań.
Granulat sojowy doskonale oddaje teksturę mielonego mięsa. Jest jego roślinną alternatywą w aromatycznym sosie bolońskim, greckiej zapiekance z bakłażanem, musace czy polskich gołąbkach z ryżem lub kaszą. Po dodaniu siemienia lnianego lub jajka można z niego formować bezmięsne klopsy oraz sznycle.
Podsmażony i odpowiednio doprawiony granulat świetnie zastępuje skwarki w daniach wegańskich i wegetariańskich, na przykład w „smalcu” z fasoli lub pierogach ruskich. Koniecznie spróbujcie wprowadzić go do swojego jadłospisu — urozmaici niejedno danie!
P.S. Granulat ma bardzo prosty skład: to odtłuszczona mąka sojowa. Występuje też w formie kostki lub kotletów.
Do czego: makarony, zapiekanki, gołąbki, roślinne sznycle, wegański smalec.
Na blogu w: najlepsze bezmięsne bolońskie — już niedługo na blogu!
P.S. Dajcie znać na naszym Instagramie, jakie „magiczne” składniki znajdują się w waszych spiżarniach.