Roślinne zrazy ze śliwką i korzennym sosem pieczeniowym
Tradycyjny obiad w wegańskim wydaniu i szczyptą Zero Waste.
Tysiące zadowolonych klientów
sklep@promienieslonca.pl
Tradycyjny obiad w wegańskim wydaniu i szczyptą Zero Waste.
Nie oszukujmy się — dla wielu mam i babć wymyślenie wegańskiego posiłku to absolutny koszmar. Sama przez lata spotkałam się z tym, że zaproszenie na obiad kończyło się cichym: „...tylko, co by Wam tu wymyślić”. Nie ma w tym nic dziwnego — jak we wszystkim, także w roślinnym gotowaniu dobrze mieć wprawę oraz źródło inspiracji. Pewnego dnia, przy kolejnym zaproszeniu, przejęłam pałeczkę i zaproponowałam, że przygotuję coś do „ziemniaków i surówki” dla wegańskiej części rodziny.
Tak właśnie na niedzielnym stole zawitały wege-rolady z pysznym, aromatycznym sosem. Przecierania oczu nie było końca, a sosjerka szybko została opróżniona! Rolady to teraz obok roślinnych schabowych nasz ulubiony przepis z sojowych produktów. Kotlety “Big steak” idealnie nadają się do zawijania, a pyszna miękka śliwka to doskonały środek . Uzupełnieniem jest sos Zero Waste — przygotowany na bazie bulionu z obierków po warzywach pieczołowicie zbieranych do woreczka. Dodatek cynamonu i anyżu nadaje mu głęboki, korzenny aromat.
Do garnka lub rondelka wkładamy kotlety sojowe, ziele angielskie i liście laurowe. Zalewamy bulionem i gotujemy na małym ogniu przez ok. 30-45 minut, do miękkości. Odcedzamy i odkładamy do ostygnięcia — deskę lub talerz z ugotowanymi kotletami przykrywamy, by nie wyschły. Pozostały bulion z kotletów wykorzystujemy do przygotowania sosu.
Zaczynamy od przygotowania sosu. W rondelku rozgrzewamy olej (4 łyżki), wrzucamy posiekaną cebulę i smażymy na złoto na małym ogniu. Dodajemy czosnek, wszystkie przyprawy, grzyby i smażymy jeszcze kilka minut, mieszając od czasu do czasu. Gdy z patelni zacznie się wydobywać intensywny aromat, wlewamy alkohol i szpatułką wyskrobiemy ewentualne resztki, które przywarły do rondelka. Po odparowaniu płynu tak o 50% wlewamy do rondelka bulion. Zagotowujemy i zmniejszamy ogień, by nasz sos delikatnie pyrkał przez następną godzinę lub dwie. Gdy płyn zredukuje się o połowę, przecedzamy przez metalowe sitko. Staramy się przez nie przetrzeć ugotowaną cebulę i grzyby. Do rondelka wlewamy 1 łyżkę oleju i dodajemy mąkę, podgrzewamy na małym ogniu, delikatnie rumieniąc naszą zasmażkę. Dodajemy zredukowany bulion i mieszamy, aby nie pozostały nam żadne grudki. Nasz sos powinien się zagęścić po kilku 1-2 minutach gotowania na wolnym ogniu. Doprawiamy do smaku pieprzem i ewentualnie solą.
Przygotowujemy krem: zaczynamy od przepłukania kaszy jaglanej np. na sitku pod bieżącą, zimną wodą. Do średniej wielkości garnka wlewamy wodę (2 razy więcej niż kaszy) i dodajemy przepłukaną kaszę, gotujemy na małym ogniu do kompletnej miękkości. Ugotowaną kaszę odcedzamy i przekładamy do miski.
Czekoladę roztapiamy w kąpieli wodnej lub w mikrofalówce.
Kaszę z mlekiem blendujemy „żyrafką” na gładziutką masę. Stopniowo dodajemy krem orzechowy i roztopioną czekoladę, tak aby ładnie połączyły się z kaszową bazą. Przykrywamy garnek, aby masa nie wyschła i odstawiamy do całkowitego wystygnięcia do lodówki.
Krakersy kruszymy na mniejsze kawałki. Można to zrobić ręcznie w misce lub przy użyciu woreczka strunowego i wałka. Banany kroimy w kostkę — na kawałki ok. 1x1 cm.
Przygotowujemy słoiki — myjemy i wyparzamy, jeśli został w nich niechciany zapach. Na dno wykładamy warstwę krakersów, następnie warstwę bananów, a na koniec krem. Powtarzamy warstwy, aż do całkowitego uzupełnienia słoika i dekorujemy chipsami bananowymi.
Smacznego! 💛
Specjalnie dla Promieni Słońca przepis przygotowała: Martyna z bloga @małakuchnia_
|
Price
|
-
|
-
|
|---|---|---|
|
Description
|
-
|
-
|
|
Type
|
-
|
-
|
Brakuje 159,00 zł do DARMOWEJ wysyłki do paczkomatu