Przełomowa pasta bezjajeczna z czarnuszką
Przełomowa pasta bezjajeczna z czarnuszką
Przełomowa pasta bezjajeczna z czarnuszką

Przełomowa pasta bezjajeczna z czarnuszką

Roślinna oszustka: lekka pasta z siekanym „białkiem” i domowym majonezem.

Ten przepis jest wynikiem wielkiej tęsknoty za wiosennym klasykiem. No bo który roślinożerca nie wspomina z sentymentem śniadań, gdzie na talerzu lądowała pyszna bułeczka z pastą jajeczną i nowalijkami? My na pewno!

I choć w internecie roi się od przepisów na pastę z ciecierzycy lub tofu, to żadna z nich nie oddawała utęsknionej przez nas konsystencji i tekstury.

W tym przepisie tworzymy każdy składnik na nowo: „białko” — gładkie i sprężyste, „żółtko” — kruche i kremowe zarazem oraz intensywnie jajeczny majonez. Dodatek szczypiorku to klasyka, ale czarnuszka to mały, zaskakująco trafny twist.

Pasta przeszła najsurowszy test — próbowały ją nasze mamy, nieinformowane o tym, że jest to danie całkiem pozbawione jajek. Zdziwienie tylko potwierdziło nasze przypuszczenia: jest to jedyna w swoim rodzaju roślinna oszustka!

Pasta bezjajeczna z czarnuszką na pieczywie Roślinna pasta bezjajeczna z dodatkami

Przełomowa pasta bezjajeczna z czarnuszką

Składniki — „białko”

  • 150 g orzechów nerkowca namoczonych przez noc
  • 1 szklanka wody
  • 2 łyżeczki agaru
  • szczypta czarnej soli Kala Namak

Składniki — „żółtko”

  • 1 mączny ziemniak, typ C
  • 100 g dyni piżmowej
  • 1 łyżeczka płatków drożdżowych nieaktywnych
  • 0,5 łyżeczki czarnej soli Kala Namak
  • 1 łyżeczka kurkumy

Składniki — majonez

  • 1 łyżka mleka sojowego
  • 1 szklanka oleju rzepakowego
  • 1 łyżeczka kremowej musztardy, np. delikatesowej
  • 0,5 łyżeczki syropu z agawy
  • 0,5 łyżeczki czarnej soli Kala Namak
  • 0,5 łyżeczki soli himalajskiej
  • 1 łyżka płatków drożdżowych nieaktywnych
  • 0,5 łyżeczki białego pieprzu mielonego
  • 0,5 łyżeczki octu jabłkowego lub winnego

Do pasty

  • cebulka dymka lub szczypiorek
  • grubo mielony czarny pieprz
  • czarnuszka
Przełomowa pasta bezjajeczna z czarnuszką

Przepis

Krok 1.

Namoczone przez noc i odsączone nerkowce wrzucamy do blendera kielichowego lub tzw. bulletu. Dodajemy wodę, sól, agar i blendujemy na gładką, półpłynną konsystencję.

Przelewamy do małego garnka i podgrzewamy powoli do zagotowania — jeśli mieszanka zacznie się rozwarstwiać, blendujemy raz jeszcze. Przelewamy przez drobne sitko, np. do plastikowego pojemnika z przykrywką, i wstawiamy do lodówki, aby płynna masa stężała. Im pojemnik większy, a warstwa cieńsza, tym szybciej się zetnie.

Krok 2.

Przygotowujemy majonez — wszystkie składniki wrzucamy do wysokiego naczynia, wkładamy blender tak, aby dotykał dna. Włączamy na najwyższe obroty, nie odrywając go od spodu naczynia.

W momencie, gdy na dnie zacznie pojawiać się majonez, delikatnie ruszamy blenderem góra-dół, aż cała zawartość nabierze białego koloru i kremowej konsystencji. Całość nie powinna zająć więcej niż 30-60 sekund!

Krok 3.

Ziemniaki i dynię kroimy w niedużą kostkę. Warzywa gotujemy do miękkości w niesolonej wodzie — najpierw do garnka wrzucamy ziemniaki, a po ok. 10 minutach dorzucamy dynię i gotujemy do miękkości. W ten sposób warzywa powinny ugotować się w tym samym czasie.

Dokładnie odcedzamy warzywa, wrzucamy do miski, a następnie tłuczemy. Dodajemy sól, drożdże nieaktywne i kurkumę. Mieszamy i odstawiamy do przestygnięcia. Masa ziemniaczano-dyniowa może nawet delikatnie zeschnąć z wierzchu — będzie jeszcze lepiej udawała kawałki żółtka :)

Krok 4.

Wyciągamy z lodówki „galaretkę” z nerkowców i wykładamy ją na deskę. Siekamy na kawałki — nie za drobno, tak abyśmy w paście czuli kawałki „białka”. Wrzucamy do miski, dodajemy masę ziemniaczano-dyniową, majonez i delikatnie mieszamy, tak aby nie zrobić z niej przysłowiowej papki.

Krok 5.

Dodajemy posiekaną dymkę, czarnuszkę i doprawiamy grubo mielonym pieprzem. Odstawiamy do lodówki na min. 30 minut, choć najlepiej smakuje następnego dnia.

Pastę podajemy ze świeżym pieczywem, rzodkiewką i szczypiorkiem, dziwiąc się, jak to możliwe, że w paście nie ma jajka.

Wskazówki

Nie wymieniajcie w majonezie mleka na inne roślinne — to właśnie lecytyna zawarta w soi jest emulgatorem i odpowiada za jego konsystencję. Można ją kupić również w proszku i kapsułkach, jako suplement diety. Lecytyna znajduje się również w żółtkach, dzięki czemu są jednym z głównych składników tradycyjnego majonezu.

Jeśli nie macie pod ręką dyni, możecie ją pominąć, choć dodaje ona delikatnej słodyczy i przyjemnie balansuje słone smaki.

Do „żółtka” nadadzą się idealnie tzw. ziemniaki z wczoraj. Świeże ziemniaki można zastąpić płatkami ziemniaczanymi.

Jeśli marzy Wam się roślinne jajko na twardo, to jest właśnie przepis, który może spełnić to pragnienie. Białko należy wylać do odpowiedniej formy, np. połówki jajka, a po zastygnięciu wydrążyć miejsce pod żółtko — idealnie do tego celu sprawdza się wydrążacz do kulek, taki do owoców. Wnękę w białku uzupełniamy „żółtkiem” i wkładamy do lodówki. Roślinne jajko na twardo to wspaniałe uzupełnienie wielkanocnego stołu i oczywiście świątecznego żurku.

P.S. Bez czarnej soli Kala Namak ten przepis ani żadna tofucznica czy omlet nie będą smakowały jajkiem. Warto mieć ją w swojej spiżarni.




Podobne posty